wrz
13
2009
0

Jednak refluks!

U nas długa cisza. Cały poprzedni tydzień z Adasiem było dobrze. Jedzenie nie cofało się aż do ostatniej soboty tydzień temu. Skończyło się kilkakrotnie wymiotami. Adaś bardzo brzydko zwymiotował - wielokrotnie sokami żołądkowymi. Przy każdym kolejnym karmieniu bałam się, że znów zwymiotuje. Na ogół problem był po karmieniu mlekiem, więc odstawiłam je. Adaś zagorączkował powyżej 38 stopni. Ogólnie był mizerny i nie miał siły nawet na uśmiechy. W poniedziałek Pani dr z hospicjum osłuchała go i nie stwierdziła zmian. Najprawdopodobniej to była grypa żołądkowa, a być może ząbkowanie. Adasiowi wyszedł piąty ząbek. Już nawet przegonił Stefka, który ma ich cztery. Cały ostatni tydzień Adaś był bardzo słaby. W ostatni wtorek mieliśmy iść na kolejną dawkę szczepień, ale odwołałam z powodu choroby Adasia.

W piątek poszliśmy do gastroenterologa. Kolejny lekarz, który mnie miło zaskoczył. Nie wziął od nas pieniędzy za pywatną wizytę. Na podstawie obajwów stwierdził, że Adaś ma refluks. Zalecił lek Gasprid 3*1,5 mg. Niestety lek ten wpływa na krążenie serca i trzeba robić kontrolne EKG czy wszystko OK. Pierwsze za tydzień, a kolejne za miesiąc. Poza tym kazał odstawić na razie zwykłe mleko modyfikowane (używaliśmy BEBILON), a w to miejsce podawać hydrolizowane – Nutramigen. Karmić powoli, mniejsze dawki na raz, a częściej. Aby uzupełnić płyny i wyrównać florę Floridral.

W sobotę Adaś jeszcze był kiepski. Zrobił brzydką kupkę po obiadku. Luźną i zieloną. Taka reakcja jest możliwa po Gaspridzie, ale dziś całkiem dobrze. Przeciwnie – zaparcie. Kupki nie było. Więcej się uśmiechał. Poćwiczył ze mną.

Napisane przez Beata in: Uncategorized |

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes