lip
10
2009

Niepokój

Coraz lepiej potrafię obserować Adasia i dziś jestem nieco zaniepokojona. Oddycha trochę gorzej. Staram się codziennie go osłuchiwać słuchawkami, abym wiedziała jaka jest różnica. Wczoraj było bardzo ładnie. Pod wieczór – dostał do sondy deserek z sokiem. Zasnął. Nagle obudził się zdenerowany, czerwony i płakał. Zwymiotował.

Dziś natomiast od rana zauważyłam, że ma podrażnioną tchawicę. Podczas odsysania leciała krwista wydzielina. Staram się nie wchodzić cewnikiem do odsysania zbyt głęboko i nie wiem skąd to podrażnienie. Adaś jest już coraz bardziej ruchliwy i być może zahaczył ręką o rurkę. W ciągu dnia nie było znaczącej poprawy. Wyraźnie widać było, że go to boli. Gorzej dziś ćwiczył, więcej płakał. Wydzieliny tez pojawiło się więcej.

Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.

Ania uczy się sikania na nocnik. Skończyła dwa latka i ma zapalenie pęcherza, więc czas odrzucić pieluchy. Nie jest łatwo ją upilnować, kiedy jest tyle pracy z Adamem. Jak na razie mamy osikane panele, fotel, łóżka itp. Choć godne pochwały, że często robi na nocnik. Niestety nie przyjdzie i nie zawoła: Mama siusiu. Trzeba ją obserwować uważnie i wysadzać na nocnik po wypiciu herbatki.

Nocnik jest bardzo atrakcyjną zabawką jak się okazało. Odkąd dyżurnie stoi w dużym pokoju i czeka na dobry moment u Ani stanowi dla Stefka bardzo pasjonujący przedmiot :-) .

Najzabawniejsze są sytuacje, gdy Ania siedzi na swoim krzesełku i je. Stefek szybko do niej raczkuje i wstaje. Ania wowczas zasłania jedzenie i krzyczy: moje, moje … Obok słowa „mama”, słowo „moje” i „nie” chyba najpopularniejsze w tym wieku :-) .

Napisane przez Beata w: Uncategorized |

Brak komentarzy »

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL


Zostaw komentarz

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes